piątek, 4 kwietnia 2014

Wytrawne tarty z camembertem i żurawiną, muśnięte wiśniówką






Krótkie rozmowy o tartach

Jako koneser i ogromny smakosz tart, postanowiłam powiercić przysłowiową "dziurę w brzuchu" wśród moich francuskich kolegów. Korzystając z okazji, że mam ich na tacy, zapytałam - z czego składa się idealna słona tarta? Ku mojemu zdziwieniu - faux pas! 
- hmmm, nie wiem..
Tak brzmiała odpowiedź, która jeszcze długo dźwięczała w moich uszach, pozostawiając kulinarnym próbom tarty uczucie niedosytu i kontemplacji. 

Po długich poszukiwaniach, udało mi się otrzymać wyczerpującą odpowiedź. Francuz z Paryża rodem, kulinarny poeta i smakosz wszelakiej kuchni, udobruchał mnie krótkimi, ale jakże wymownymi przymiotnikami. 


- Cienka, rozpływająca się w ustach, nigdy twarda. Pamiętaj, farsz ma być wyrazisty, spód cienki i delikatny. 


Francuz miał rację. Prawdziwe ciasto do tarty powinno być cienkie i subtelne, bazą jak i zarówno głównym elementem jest farsz. Niestety wiele restauracji, które posiadają w swojej ofercie tarty, serwuje je na grubym spodzie, ujmując im tym samym kulinarnego uroku.


Idealną tartę, która od razu przypadła mi do gustu, miałam okazję zjeść w Bonjour Cava w Krakowie. Myślę, że warto zawitać tam na popołudniowy lunch, tudzież w poszukiwaniu inspiracji. 


Dzisiaj przygotowałam proste w wykonaniu i bardzo smaczne, małe tarty z żurawiną, camembertem i tymiankiem z dodatkiem wiśniówki. Są idealnym uzupełnieniem spotkań z przyjaciółmi i ekspresowe w wykonaniu, co w wypadku niezapowiedzianych gości ratuje nasz stół z opresji.



Wytrawne tarty z camembertem i żurawiną, muśnięte wiśniówką


składniki na ok. 8 mini tart


ciasto:
150 g zimnego masła
150 g żółtego sera
250 g mąki
1-2 żółtka
pieprz
sól

Masło kroimy na bardzo drobne kawałki, lub ścieramy na tarce razem z serem. Łączymy z resztą składników, zagniatamy i przekładamy do lodówki na około 10 min. W międzyczasie przygotowujemy formę do muffinek lub kokilki, które należy dobrze wysmarować masłem (dzięki temu tarty będą ładnie odchodzić). Ciasto wyciągamy z lodówki i rozwałkowujemy bardzo cienko. Przy pomoc szklanki z ostrymi brzegami, wykrawamy okręgi, którymi wykładamy formę, mocno dociskając ciasto do jej brzegów. 

Gotowe ciasto nakłuwamy widelcem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni (termoobieg). Pieczemy 10-15 minut. 


Farsz:
120 g sera camembert
słoik żurawiny
3-4 jajka
2-3 łyżki mleka lub jogurtu
2 łyżki mąki kukurydzianej
płaska łyżeczka wiśniówki (niekoniecznie)
gałązki świeżego tymianku
zioła prowansalskie
płatki migdałowe
sól 
pieprz

Jajka roztrzepać za pomocą widelca, dodać mleko lub jogurt oraz mąkę i wiśniówkę (jeśli jej używamy). Doprawić solą, pieprzem i ziołami. 1/2 camemberta kroimy na drobne kawałki i dodajemy do farszu, wraz z kilkoma łyżkami żurawiny i gałązkami tymianku. Farsz wylewamy na podpieczony spód tarty, dodając do każdej po odrobinie camembertu i żurawiny. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni (termoobieg). Kiedy farsz się zetnie, ale jeszcze nie zarumieni, posypujemy tarty płatkami migdałowymi. Pieczemy 20-24 minuty, do całkowitego ścięcia farszu. 




2 komentarze: